Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
273 posty 9957 komentarzy

Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.

Rebeliantka - Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedających dym). Współzałożycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

Walka Dawida z Goliatem w sądach jeleniogórskich

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wierzyć się nie chce, jak sądy w Polsce potrafią mnożyć sprawy, doprowadzać do wieloletniej przewlekłości oraz orzekać wbrew zdrowemu rozsądkowi, a nawet Uchwałom Sądu Najwyższego.

 

 

Czy naruszył dobra osobiste firmy X?

 
Pan Grzegorz Niedźwiecki, dziennikarz obywatelski i działacz publiczny z Jeleniej Góry został skazany w 2008 roku za zniesławienie firmy, nazwijmy ją X, w lutym 2007 roku na swoim prywatnym blogu. Oskarżono go ze sławetnego artykułu 212 par. 2 kk.
 
Istnienie tego przepisu w polskim kodeksie karnym ciągle wzbudza poważne wątpliwości obrońców praw człowieka. Przypomnijmy, że wedle ich przekonań, za pomówienie powinno się ponosić wyłącznie odpowiedzialność cywilną, gdyż sankcja karna wywołuje tzw. efekt mrożący, ograniczający wolność wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
 
Pan Grzegorz zaprzeczał w sądzie, iżby kiedykolwiek zamieścił jakąś notatkę o firmie X na swoim blogu. Zapewniał, że blog jest prywatny, ma niewielką liczbę odsłon, dostęp do niego ma kilka osób, a oskarżyciel prywatny - firma X, reprezentowana przez  kancelarię prawniczą, nigdy nie przedstawiła poważnych dowodów zamieszczenia inkryminowanej notatki na blogu pana Grzegorza i to przez niego osobiście. W istocie, oskarżyciel nie przedstawił ani skanu krytycznego artykułu, ani potwierdzonego notarialnie jego wydruku, a firma Onet na wezwanie Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze  podała, że nie jest w stanie z uwagi na upływ czasu przedstawić danych o logowaniach na blogu w lutym 2007 roku.
 
Pan Grzegorz został jednak skazany. Jak wyjaśnił jeleniogórski sąd w odpowiedzi na pytanie prasowe, w toku przewodu sądowego przeprowadzono tylko dowody z zeznań świadków oraz ze śledztwa i innego postępowania sądowego, zainicjowanych przez pokrzywdzoną firmę. Nie przeprowadzono kluczowego dowodu z opinii biegłego.
 
Wyrok nie był surowy. Pan Grzegorz został skazany na grzywnę w wysokości 200 zł, która została zawieszona na okres próby w wymiarze 1 roku.
 
Bezwzględny i błędny wyrok cywilny
 
Skazany nie wystąpił o uzasadnienie wyroku i nie zaskarżył go. Nazajutrz po jego ogłoszeniu wyjechał do pracy za granicę. Był to duży błąd, gdyż kancelaria reprezentująca firmę X, powołując się na wyżej wymieniony wyrok karny wniosła pozew cywilny żądając przeprosin za naruszenie dóbr osobistych oraz zasądzenia 10 tysięcy złotych od pozwanego na rzecz wskazanego domu dziecka oraz zwrotu kosztów sądowych.
 
Wyrok cywilny zapadł zaocznie, gdyż pan Grzegorz cały czas pracował za granicą i nic nie wiedział o pozwie ani o toczącym się procesie w Sądzie Okręgowym w Jeleniej Górze.
 
Błyskawicznie zasądzono od niego zgodnie z żądaniem pozwu (nie tylko 10.000 zł z odsetkami na cel społeczny, ale też ponad 2600 zł kosztów sądowych). Co ciekawe i bulwersujące, orzeczono o obowiązku zamieszczenia przeprosin nie na blogu pana Niedźwieckiego, gdzie miało nastąpić zniesławienie wedle wyroku karnego, ale w kilku zupełnie innych mediach: w „Nowinach  Jeleniogórskich”, tygodniku „Jelonka.com” oraz na stronie internetowej www.jelonka.com . Kancelaria twierdziła bowiem, że krytyczny tekst o firmie X ukazał się też na portalu jelonka.com.
 
Sąd orzekł błędnie. Przede wszystkim, w wyroku karnym nie było mowy o zamieszczeniu notatki na stronie www.jelonka.com, a więc żądanie firmy X nie było poparte w tym zakresie żadnym dowodem.
 
Ponadto, zgodnie z doktryną istnieje: „konieczność poszanowania zasady proporcjonalności sankcji o charakterze finansowym w procesach sądowych związanych z wykonywaniem przez media prawa do swobody wypowiedzi”. Jak podaje Helsińska Fundacja (HFPC), Europejski Trybunał Praw Człowieka wskazuje na fakt, iż zbyt wysokie sumy zadośćuczynienia jak i obowiązek poniesienia innych nadmiernych kosztów, np. związanych z publikacją przeprosin, mogą wywoływać wspomniany już efekt mrożący oraz stanowić niedopuszczalną ingerencję w wolność słowa. W ocenie HFPC obowiązek publikacji przeprosin nie powinien wykraczać poza medium, gdzie sporny materiał się ukazał, choćby nawet był cytowany w innych mediach. Tak orzekł m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 lutego 2008 r., I CSK 345/07: „Do usunięcia skutków naruszenia powinno dojść na takim samym forum, na jakim naruszono dobre imię powoda”.
 
A zatem w niniejszej sprawie nie było żadnych podstaw do zasądzenia obowiązku zamieszczenia przeprosin w prasie drukowanej („Nowiny Jeleniogórskie”, tygodnik „Jelonka.com”), a podstawy do ich zamieszczenia na portalu internetowym tego ostatniego były nadzwyczaj wątpliwe.
 
Niestety, pan Grzegorz pracując poza Polską nic nie wiedział o wydanym wyroku, a więc go nie zaskarżył. Orzeczenie stało się prawomocne.
 
Dalsze retorsje
 
Panu Grzegorzowi nie udało się wznowić sprawy karnej oraz cywilnej. Ten wątek też jest ciekawy, bo wskazuje, że w Polsce można przegrać w sądzie nawet mając ewidentnie rację i prawo po swojej stronie.
 
Pomijając jednak tą kwestię, kłopoty pana Grzegorza zaczęły wzrastać w sposób „wykładniczy”. Ponieważ uchylił się od wykonania wyroku – konsekwentnie zapewniając, że nigdy i nigdzie nie zamieszczał żadnej notatki o firmie X – kancelaria reprezentująca powódkę wszczęła wobec niego czynności przymuszające do publikacji przeprosin na podstawie art. 1050 kpc. Przepis ten pozwala zasądzić wobec „dłużnika” (czyli osoby nie wykonującej wyroku) coraz to większe grzywny, które w razie ich nieuiszczenia można zamienić na areszt.
 
Wobec pana Grzegorza zasądzono łącznie 27.100 zł grzywien, które zamieniono na pół roku aresztu. Nie trafił za kratki tylko dlatego, że „wierzyciel”, czyli firma X nie wpłaciła zaliczek na ten areszt. Jednakże przez prawie 6 lat (od 2009 do 2015 roku) był w nieustającym stresie z powodu wszczynanych wobec niego czynności egzekucyjnych.
 
Pan Grzegorz nie wiedział, że Sąd w Jeleniej Górze, zgodnie z Uchwałą Sądu Najwyższego z  dnia 28.06.2006 r. sygn. III CZP 23/06,  powinien potraktować przeprosiny firmy X zasądzone w wyroku z 2008 roku – w razie ich nieopublikowania dobrowolnie przez dłużnika – jako czynność zastępowalną i upoważnić firmę X do ich publikacji na koszt pana Grzegorza. Taką możliwość daje art. 1049 kpc. Przywoływana przeze mnie Uchwała jednoznacznie stanowi: „Obowiązek usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, polegający na złożeniu przez dłużnika oświadczenia odpowiedniej treści w formie ogłoszenia, podlega egzekucji na podstawie art. 1049 k.p.c.”.
 
Upór Sądu i firmy X
 
Sądy jeleniogórskie nie honorują jednak powyższej Uchwały Sądu Najwyższego. W listopadzie ubiegłego roku na nowo rozpoczęto przymuszanie pana Grzegorza do dobrowolnego zamieszczenia przeprosin. Znowu pojawiły się groźby grzywien i aresztu.
 
Jest to bardzo dziwne. Od zdarzenia naruszenia dóbr osobistych firmy X na skromnym blogu o niewielkiej liczbie odsłon, któremu to zdarzeniu pan Grzegorz zaprzecza, minęło już prawie 10 lat. Sądy w Jeleniej Górze wytrwale procedują w tej sprawie na podstawie niewłaściwego przepisu, nakręcając konflikt między stronami nie wiadomo w czyim interesie.
 
Czy bowiem jest w interesie firmy X, aby pan Grzegorz po 10 latach przepraszał za czyn, o którym twierdzi, że go nie popełnił? Skoro dużej, prestiżowej firmie X tak bardzo na tym zależy, dlaczego nie wystąpi do Sądu o możliwość publikacji przeprosin na koszt dłużnika?
 
Dlaczego w tych zmaganiach między Dawidem i Goliatem Sąd nie wykorzystuje już utrwalonego orzecznictwa SN, odwołującego się do art. 1049 kpc.? Dlaczego stosuje postkomunistyczny, reliktowy art. 1050?
 
Przypomnijmy stanowisko Sądu Najwyższego: „Z punktu widzenia prawnego istotą przeprosin (wyrażenia ubolewania) jest przede wszystkim skorygowanie obrazu osoby dotkniętej naruszeniem dobra osobistego - najczęściej czci lub dobrego imienia - w oczach opinii publicznej lub innych osób. Głównym celem osoby dotkniętej naruszeniem nie jest wywołanie u naruszyciela odruchów ekspiacji, lecz to, aby informacja o korzystnym dla niej wyroku dotarła do jak najszerszego kręgu osób, które - na podstawie zachowań dłużnika uznanych przez sąd za naruszające dobra osobiste - mogły ukształtować sobie fałszywy wizerunek pokrzywdzonego”.
Opisywana sprawa powinna z uwagi na upływ czasu zostać umorzona przez Sąd na podstawie art. 5 kodeksu cywilnego, stanowiącego, iż:
 
"Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony".


 
"Obywatelska" gazeta Kornela Morawieckiego, Nr 129, 9-22.12.2016 r., str. 21

KOMENTARZE

  • Ten mój tekst w "Obywatelskiej"
    ilustruje nie tylko to, jak przez 10 lat można nękać w sądach działacza obywatelskiego za krytykę, o której skazany twierdzi, ze jej nie popełnił, ale i to, jak z drobnego zdarzenia sądy potrafią wygenerować kilkadziesiąt postępowań sądowych.

    Tak powstają miliony spraw w polskich sądach.
  • Czyn w prawie karnym
    http://demokracjaisprawiedliwosc.pl/2016/12/09/czyn-prawie-karnym/
  • @Rebeliantka 17:44:39
    to jest patologia, którą trzeba przerwać. Nawet za cenę bezpodstawnego aresztowania. Ten kraj, a w zasadzie państwo w państwie, stoczyło się niżej jak peerelowska bezpieka. Tylko zjednoczenie się mas, czysty ruch społeczny, może być szansą na przywrócenia państwa obywatelom i dokonanie prawdziwej pierestrojki. W 89' nie było lustracji największch łobuzów i czas zburzyć ten syf do fundamentów...
  • @Rebeliantka
    Witam . Ukłony . https://www.youtube.com/watch?v=ElZuAqsVXIE
  • @socjolog 19:31:31
    Clou jest tutaj:

    "wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 28.08.1996 r. (II Aka 202/96, Prokuratura i Prawo 1997, nr 1, poz. 22), którego teza brzmi: „Jeśli nie dające się usunąć wątpliwości dotyczą samej istoty oskarżenia, a zwłaszcza tego, czy określony czyn przestępny miał w ogóle miejsce, jaki był jego przebieg (szczególnie z punktu widzenia kontratypów), czy oskarżony był jego sprawcą, to wówczas sąd w uzasadnieniu wyroku uniewinniającego – po przytoczeniu opisu i kwalifikacji prawnej czynu zarzucanego oskarżonemu oraz wyjaśnień oskarżonego – może w zależności od realiów konkretnej sprawy:

    1) albo w ogóle nie dokonywać ustaleń faktycznych wyraźnie stwierdzając, że uznał za nie udowodnione zaistnienie czynu przestępnego, jego przebieg i winę oskarżonego (w szerokim procesowym znaczeniu tego słowa),

    2) albo ograniczyć ustalenia do tego lub tych kilku pojedynczych faktów, które uznał za udowodnione ze wskazaniem, że pozostałe uznał za nie udowodnione”.".
  • @babi 19:56:22
    Zgadzam sie, że tylko zjednoczenie się mas może przerwać bezprawie.

    Tylko, czy wystarczy burzenie czy też potrzebna jest potężna praca organiczna przy budowie nowych fundamentów? Oto hamletowskie pytanie.
  • @Repsol 20:12:41
    Dzięki. Cieszy zdecydowanie młodych ludzi.
  • Pokłosie niczego
    http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/2016/11/16/poklosie-niczego/
  • Witaj Krysiu :))
    To jest jakiś obłęd :(
    Na początku pomyślałam... układy mafijne... ale to przecież nie ma zastosowania, więc o co chodzi?
    Może o to, że w powiatach jest co? nienormalność?
    Przecież tutaj własnie, w małych miasteczkach i wsiach jest prawdziwa Polska i ludzie też... więc te łobuzy chyba chcą i tutaj wleźć ze swoimi buciorami.
    To są właśnie Jokerzy jak pisze trybek.
    Myślę, że tutaj to Ty jesteś właśnie Batmanem !! :)))))))

    Pozdrawiam
  • @Astra - A. Słupianek 21:27:12
    Witam Rebeliantka rządzi , niech tak pozostanie . Ukłony .
  • @Rebeliantka & Astra
    Pozdrawiam i Ukłony . https://www.youtube.com/watch?v=Pb0noWdOGF8
  • @socjolog 21:17:08
    Dziękuję za dodatkowe info.
  • @Astra - A. Słupianek 21:27:12
    Tak, to jest obłęd. Przecież tu nie chodzi o żadne przeprosiny, tylko nie wiadomo o co. O upokorzenie zobowiązanego? O okazanie "kto tu rządzi"? O kult prawomocnego wyroku, choćby był rażąco niewłaściwy?

    Naprawdę nie da się zrozumieć o co chodzi w tym przeczołgiwaniu pana Grzegorza.

    A ja jako Batman? :) Wzruszyłam się :)))
  • @Repsol 21:48:26
    Ciągle aktualne, niestety.
  • @Rebeliantka 22:09:57
    Najgorsze jest to że nasze dzieci muszą tej degrengoladzie stawić czoło . Ave.
  • @Repsol 22:16:34
    To prawda. Mają mnóstwo do naprawienia. Dadzą radę? Dadzą.
  • @Rebeliantka 22:20:43
    Oby tak . Ukłony.
  • Obłęd bez delirium
    Ten tekst potwierdza moją tezę o masowym zaburzeniu osobowości urzędniczych kadr tzw. wymiaru sprawiedliwości. Ich skłonność do manipulacji i oszustw, perwersyjna logika, mściwość i nienawiść normalnych ludzi, pasuje jak ulał do kryteriów psychopatii wymienionych w DSM5 - amerykańskim podręczniku do diagnozy zaburzeń psychicznych. Najprawdopodobniej jest to spuścizna z lat powojennych i sowieckiego aparatu administracyjnego przesiedlonego do Polski i lokalnego marginesu społecznego. Obecnie rządzą potomkowie tych ludzi z całym bagażem biologicznego dziedziczenia cech osobowości wspartych wychowaniem. Dlatego do tych ludzi prawo oparte na zdrowym rozsądku nie ma przystępu. Psychologowie wiedzą, że psychopaty nie da się nawrócić. Psychopata powierzchownie zgodzi się z nami, nawet uda życzliwego, po czym dalej będzie robił swoje numery. Jedynym wyjściem, jakie widzę jest kompletna wymiana kadr na ludzi normalnych. Niestety, obecny rząd udaje, że nie rozumie problemu. Na pewno przerasta to ministra.
  • @Bogdan Goczyński 22:36:55
    Raczy Pan żartować ?. Kim zastąpić , Janingeremi , Greyami , Misiewiczami , czy synkiem Tuska ?. Proszę przemyśleć .Pozdrawiam.
  • @Bogdan Goczyński 22:36:55
    //Psychologowie wiedzą, że psychopaty nie da się nawrócić//

    Niestety, najczęściej się nie da. Z tego powodu trzeba ich usuwać ze struktur władzy. Rzeczywiście, nie ma innej metody.
  • @Repsol 22:41:45
    Jak to kim? Nami.

    O ławach przysięgłych wielokrotnie pisałam.
  • Sędzia daniel strzelecki Sądu Rejonowego w Bolesławcu / Jelenia Gora .
    Kasta ,,świętych krów'' III RP .
    Sędzia daniel strzelecki Sądu Rejonowego w Bolesławcu / Jelenia Gora .
    Prezentujemy Państwu Reportaż znajdujący się na jednym z kanałów Youtube dotyczący sprawy Pana Bogusława Biedrzyńskiego pt.: „Bajkowy operat szacunkowy biegłego Jerzego Karpińskiego – sprawa pokrzywdzonego Bogusława ..” Pozwolimy sobie nie komentować … zapraszamy do obejrzenia i czekamy na Państwa komentarze zarówno na Naszym portalu Głos Gminny jak również na profilu Facebooka i Twitter.
    „Łatwiej w Polsce liczyć na sumienie przestępcy niż na sumienie wymiaru sprawiedliwości” – REPORTAŻ
    http://www.glosgminny.pl/latwiej-polsce-liczyc-sumienie-przestepcy-niz-sumienie-wymiaru-sprawiedliwosci-reportaz/#comment-1926
  • Klasyka.
    Niestety, mamy tutaj do czynienia z powszechnym zjawiskiem. To nie tylko wyżej opisana sprawa.
    Jest to wprost skandaliczne i bezprawne nękanie obywatela, który początkowo z niewiedzy /jak zawiłe mamy prawo każdy wie/, poddaje się wyrokom sądów uważając że przecież Sąd nie będzie działał przeciwko niewinnemu. Po pierwszym kuble zimnej wody obywatel zaczyna zagłębiać się w meandry Polskiego prawa i o dziwo, znajduje aż za dużo dowodów na to że wyrok był zasądzony z rażącym naruszeniem porządku prawnego i dotychczasowych orzeczeń. W normalnym świecie wyższa instancja koryguje wyrok lub go unieważnia. Ale w Polsce niee...
    Po wytknięciu błędów, machina urażona do żywego zaczyna działać ze zdwojoną siłą przeciw obywatelowi. I niestety sady niższej instancji w małych miastach wiodą w tym prym. Należy jasno stwierdzić że w większości przypadków jest to przyczyna niedouczenia, braku podstawowej wiedzy, zadufania/ no przecież jestem z "kasty"/ i braku elementarnego rozsądku i inteligencji aparatu sądowniczego.
    Oczywiście cześć z takich wyroków jest "drukowana" pod dyktando sitwy i układów danej społeczności, ale to jest łatwiej udowodnić.
    Konkludując, jeśli jesteś obywatelem który jest przekonany o swojej niewinności, tym bardziej weź adwokata, zapisz się do biblioteki, lub kup sobie oba kodeksy. Zanim sprawa się zacznie, napisz sobie już odwołanie od wyroku :-). Złóż je jeszcze tego samego dnia, poco masz się denerwować o terminy odwołań. Nie czekaj na wezwania do sądu, sam zainteresuj się dalszym biegiem spraw. Nic nie zostawiaj przypadkowi. Poproś o pomoc innych.
  • @wolidar 10:11:54
    Pozdrowienia dla autorki.
  • @boguslaw 05:47:51
    Czyli znowu Jelelenia Góra? Nadzór judykacyjny Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze.
  • @wolidar 10:11:54
    Bardzo trafne podsumowanie i słuszne rady.
  • @wolidar 10:17:37
    Dziękuję i odwzajemniam pięknie.
  • @Rebeliantka 10:51:03
    Co najśmieszniejsze pisze to człowiek który 19lat temu sam, bez adwokata poszedł na rozprawę karną. Ale było to w Warszawie i dawno temu, teraz bym się nie odważył, czytając czasami o tych większych i mniejszych sprawach, jestem pewien ze wyrok był by inny /czyli na moją niekorzyść/. W obecnej chwili trudno mi sobie wyobrazić sytuację w której obywatel mając przeciwko sobie bank i wiele wątpliwości, wygrywa sprawę.
  • @wolidar 11:04:47
    Zastanawiam się, czy teraz jest sądach gorzej, czy lepiej niż 20 lat temu. Pod pewnymi względami gorzej. Część młodych sędziów jest bardzo cyniczna.
  • @Rebeliantka 11:21:22
    Myślę że jest to bardziej "syndrom Boga i Pana Życia i Śmierci" utrwalany przez każdą władzę, tekstami w stylu z "wyrokami się nie dyskutuje", "sąd niezawisły" "niezależny"/od rozumu również/. Chociaż by ostatnie wydarzenia wokół TK, utwierdzają mnie w tym przekonaniu. Wszyscy kłócą się o to który sędzia jest dobry, ten z PiS czy z PO. Ludzie opamiętajcie się!
    Taka dyskusja nie ma racji bytu w normalnym społeczeństwie, Sędzia musi być mądry, doświadczony, świadomy swoich braków, sprawiedliwy, rozsądny. Dodawanie że Sędzia jest niezależny, kłóci się z samą ideą sądownictwa. Słowo Sędzia jest synonimem słowa niezależny!
    Wszyscy obecni, przyszli niedoszli, denominowani i nominowani sędziowie TK, wraz ze wszystkimi politykami o nich się kłócących, powinni zostać odesłani w niebyt.
  • @wolidar 11:49:23
    Bardzo trafny komentarz.

    Serdecznie pozdrawiam
  • Kryminalne prawo na nas i przeciwko nam !!!!
    W całej sprawie oczywistym jest, że do więzienia powinien pójść sorosowiec Balcerowicz, gdyż to z jego winy Polacy zostali zmuszeni do pracy poza Polską, albowiem to on na zlecenie masonów przyczynił sie do ograbienia Polaków z aktywów służących zdobywaniu dochodów z pracy zarobkowej. Nadto Balcerowicz i mafie żydopolityzne skutecznie skorumpowały prawo i ekonomię oraz politykę, aby nie służyły polskiej własności i Narodowi Polskiemu. Dzięki nieobecności Polaków w kraju nie jedna mafia urządza sobie skok na kasę pokrzywdzonych tubylców, którzy nie są w stanie reagowac na molestowanie prawne i milczenie ekonomiczmych emigrantówi jest wykorzystywane przeciwko nim za sprawą różnych niekorzystnych decyzji, także sądowych. Następnymi w kolejce do paki winni być paplamentarzyści! To za sprawa ich bezmyślności i braku przewidywania działają różne knoty prawne, zwane ustawami - sprzeczne z prawem naturalnym i rozumem, które służą prześladowaniu, rabunkowi, terrorowi, kneblowaniu ust, i działają jak maczuga, gdyż aparat sądowy nie zna miary z szykanowaniu ludzi a z racji upadku nauki o teorii dowodów sądowych - to robi co chce i to bezkarnie, bo przecież "Ziobro to dobro" ;)

    Ks. prof. T. Guz wykazał, że Polska ma najgłupsze prawo na świecie, które aksjologicznie cofa nas do epoki jaskiniowców.
    Zatem togowców trzeba oceniać niczym troglodytów a ich orzeczenia nadają się wyłącznie do niszczarki do dokumentów!!!

    OPASŁE MORDY KRZYWE RYJE śpiewał Kukiz !!!

    A gdzie on teraz jest ?
  • @Rebeliantka dałem 5+! poniżej ciekawy tekst.
    Paradoksalnie, to właśnie sędzia Andrzej Rzepliński ukręcił bat na kastę nadzwyczajnych ludzi w togach.

    Tak czasami bywa, że skutek uboczny bardziej zrujnuje organizm niż samo lekarstwo odbuduje. Przewodnia rola Trybunału Konstytucyjnego pod wodzą prezesa Rzeplińskiego miała być wczesnym antidotum na przewidywane rządy PiS.

    Rodzajem szczepionki, która gwarantowała establishmentowi przetrwanie kwarantanny i powrót do życia pełnego przywilejów, zaszczytów i koncesjonowanych fundacji, którym twarz dają koncesjonowane autorytety za publiczne pieniądze. Nie wspominając już o takich drobiazgach, jak reklamy spółek skarbu państwa, dzięki którym – co dopiero dzisiaj widać, słychać i czuć - tak prężnie operowała na „wolnym rynku mediów” choćby Gazeta Wyborcza

    Niestety, z powodu wrodzonych wad ustrojowych organizm III RP szczepionkę Rzeplińskiego odrzucił. Nowa władza nie dała się złapać na przekręt konstytucyjny firmy „Rzepliński Spółka z p.o.” Jednak to zaledwie pół biedy dla spółki. Gorzej, że wystąpiły również skutki uboczne, które fatalnie rokują na przyszłość nie tylko nadzwyczajnej kasty, lecz także dla czerskiego środowiska skupionego dzisiaj wokół „ludzi w togach”. Przy okazji kryzysu w sprawie TK wyszły bowiem na jaw fakty, które muszą dać do myślenia nie tylko elektoratowi. Można się zastanawiać, czy narracja „obrońców demokracji” spod znaku GW i KOD przekona wyborców, że TK jest warunkiem sine qua non istnienia demokracji albo że proceder przedwczesnego wyboru sędziów przez PO był tylko wpadką legislacyjną.

    Pewnie w jakiejś mierze tak się stanie, ale to nie jest najważniejszym memento dla kasty „nadzwyczajnych”. Bowiem znacznie bardziej wnikliwymi obserwatorami całego zamieszania z TK są politycy. Im nie umknął z pola widzenia fakt, że obecny na posiedzeniu komisji sejmowej prezes Rzepliński ani okiem nie mrugnął, gdy sprytny poseł Kropiwnicki z PO zgłosił poprawkę umożliwiającą przedwczesny wybór sędziów. Więcej, prezes Rzepliński bez zastrzeżeń rekomendował już w Senacie projekt zawierający poprawkę Kropiwnickiego. Zblatowanie prezesa Trybunału z partią polityczną w tym momencie było oczywiste.

    Ta oczywistość przekłada się na polityczne myślenie każdego, kto poważnie myśli o objęciu władzy, a ma zamiar dokonać czegoś więcej niż tylko opowiadać banialuki o ciepłej wodzie w kranie tu i teraz. Taki polityk nie może sobie pozwolić, żeby jakiś nowy Rzepliński bruździł mu za plecami w imieniu jakiejkolwiek kasty. Otóż ja twierdzę, że taki polityk już dzisiaj myśli, jak nie dopuścić do sytuacji, w której Trybunał Konstytucyjny stanowi trzecią izbę parlamentu. Rzecz jasna, wykluczam figurantów w rodzaju Ryszarda Petru, który aby sobie przed nazwiskiem dopisać tytuł Prezesa Rady Ministrów, nie tylko gotów jest służyć za podnóżek w TK, lecz oddałby cały swój partyjny fraucymer do tureckiego haremu.

    Zatem spadek TK do drugiej ligi jest w interesie nie tylko obecnej, lecz także nieokreślonej bliżej przyszłej ekipy, która w końcu przyjdzie po PiS. Żadna władza poważnie myśląca o państwie nie może mieć nad sobą środowiska z chorobliwym ambicjonerem w rodzaju Rzeplińskiego na czele. Ten problem dotyczy całej korporacji wymiaru sprawiedliwości. Polska patrzy na kolejne odsłony dzikiej reprywatyzacji w Warszawie pod egidą polityków z Platformy, gdzie adwokaci uzyskiwali jakieś bajońskie sumy, a sędziowie im skwapliwie przyklepywali najbardziej absurdalne wnioski. Czy taki Paweł Kukiz może mieć wątpliwości, że w tej kwestii trzecia władza zblatowała się z drugą i to nie za darmo, bo jaki sędzia za darmo i oficjalnie robi z siebie idiotę na oczach ludzi? I co, polityk ma nad tym przejść do porządku dziennego, gdy dojdzie do władzy? Że jakoś to będzie? Byłby ostatnim głupcem.

    Politycy przecież obserwowali ostatni kongres władzy sądowniczej, na którym zadufana funkcjonariuszka trzeciej władzy poważnie zapewniała zgromadzonych kolegów, że są „kastą nadzwyczajnych ludzi”. Czy politycy nie zapamiętają z obrad komisji śledczej, że gdańscy prokuratorzy w sprawie Amber Gold uniewinnili się nawzajem w korporacyjnym postępowaniu dyscyplinarnym na zasadzie „ręka rękę myje”, a potem koledzy sędziowie przyklepali im ten deal? Czy ktoś poważnie sądzi, iż taki Grzegorz Schetyna przeoczył żarliwość „niezależnego” sędziego Łączewskiego w podchodach przeciwko nie chcianej opcji politycznej? A może ludzie zapomnieli, że pani prezes Gersdorf, Rzepliński i inne tuzy „niezawisłego” sądownictwa zleciały się na skinienie PBK, aby czołobitnie zaświadczyć o rzetelności wyborów, które nie były nawet do końca policzone?

    Ta społeczna świadomość nędzy polskiego sądownictwa jest nie do pominięcia w kalkulacjach polityków. Nikt nie może tego zlekceważyć, jeśli serio myśli o władzy. I nikt już nie wygra wyborów, nie ma takiej możliwości, jeśli nie obieca przełomowej reformy wymiaru sprawiedliwości, uproszczenia i skrócenia procedur, a szczególnie ukrócenia korporacyjnie gwarantowanej bezkarności. Gdy zaś już ktoś wygra wybory, to na pewno spróbuje dzikie pola wymiaru sprawiedliwości zaorać i uporządkować, jeśli mu życie polityczne miłe. Bo nikt nie porządzi długo z sędzią na karku, w dodatku zdalnie sterowanym skądinąd, choćby z ulicy Czerskiej. Kwestia korporacyjnej samowoli ma w Polsce długą historię, ale prezes Rzepliński w swoim zacietrzewieniu nadał problemowi masę krytyczną. Paradoksalnie, ukręcił bat na własne środowisko. I wcale nie jest do końca pewne, że to PiS się tym batem posłuży…autor: Stanisław Januszewski
  • @kula Lis 66 20:37:55 PS...
    Znakomity artykuł panie Januszewski, zdrowia i determinacji życzę w obnażaniu wszelkiej patologii. Dyzma i "tajny agent Lisa" będą kiedyś w książkach o patologii czasów PO....... ten PO-litruk przekonał się, że .... i Herkules dupa kiedy ludzi kupa, jeszcze tydzień i niebyt. już widzę tego niedogolonego wieprza z emeryturą 859 złotych miesięcznie. Rzepliński wybierający zapiekanki z kosza na śmieci..... to by była normalność.....czerwoni na śmietnik historii.....Rzepliński z racji zajmowanego tak wysokiego stanowiska skompromitował wymiar sprawiedliwości bardziej niż ktokolwiek inny, łącznie z sędzią Gesdorf, Łączewskim czy sędzią Tuleyą. To już ostatni kwik wieprzy w togach. Wierzę,że PiS poradzi sobie z tą kastą w togach, bezkarną i zachłanną na władzę i pieniądze.
  • @kula Lis 66 20:37:55
    Ciekawy tekst. Też na niego zwróciłam uwagę.
  • Gdyby nie to, że rządzą i będą rządzić nami kanalie to byłbym za zmianą
    http://blog.wirtualnemedia.pl/wiktor-smol/post/postawie-browara-jarkowi-i-zbyszkowi-i-zapisze-sie-do-pis

    tyle tylko, że jeśli tym się uda to wpakują nam swoich jeszcze większych sukinsynów.

    Walczyłem w sądach z sądami przez półtorej dekady i wiem jak wygląda, jak smakuje i...jak się rodzą najczarniejsze myśli i scenariusze.

    Kłaniam się
  • @Wiktor Smol 08:34:00
    Kłaniam się wzajemnie i na razie też sygnalizuję, że nie widzę powodów do większego optymizmu.

    Ale zburzenie chorego układu i zainstalowanie rzetelnego nie jest łatwe.
  • @Rebeliantka 17:44:39
    REBELIANTKA PROSZONA JEST O KONTAKT majlowy na temat WALKA DAWIDA Z GOLIATEM-GRZEGORZ NIEDŹWIECKI
    PIECZONKA TADEUSZ -724866256, RUCH040404@WP.PL

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

więcej